Sunday, 13 July 2014

Czym jest światło i promieniowanie?

Jeśli zależy Wam na szybkiej informacji, jak najlepiej chronić się przed słońcem, bez zbytniego wnikania w szczegóły, gorąco polecam zajrzeć na blogi, które podlinkowałam w poprzednim wpisie.
Jeśli jednak chcecie zrozumieć, jak to wszystko działa, nawet będąc z fizyką na bakier, postaram się to przedstawić poniżej. Tak łopatologicznie i "na chłopski rozum", jak się tylko da :-) 
Pamiętajcie, na tym blogu uzbrajamy się w wiedzę, która pozwoli nam świadomie podejmować decyzje, bez popadania ani w ignorancję, ani w paranoję.
Zatrzymajmy się więc na chwilę w piątej klasie podstawówki i podumajmy nad korpuskularno falową naturą światła :-)


Czym jest światło słoneczne?


Światło słoneczne to nic innego, jak wiązki promieniowania, emitowane przez Słońce i docierające jako fale bądź cząstki do Ziemi. Po drodze filtrowane są przez naszą atmosferę, więc tylko około 50 procent emisji słonecznej dociera od górnej granicy atmosfery na powierzchnię kuli ziemskiej. Gdyby nie atmosfera, życie na ziemi (o ile w ogóle by istniało), na pewno wyglądałoby inaczej niż obecnie - w dużej mierze właśnie przez promieniowanie.


Czym jest promieniowanie?

Promieniowaniem jest zarówno energia słoneczna, jak i rentgen, laser, promienie mikrofalowe czy energia atomowa. To strumień cząstek lub fal wysyłanych przez dane ciało, niosący ze sobą energię zdolną zmieniać inne ciała, do których dociera. Jak bardzo zmieniać? To zależy głównie od ilości energii i długości fali. Kto się kiedykolwiek opalał ten prawdopodobnie nieraz odczuwał promienie słońca jako ciepłe, ostre igiełki na skórze. Dla uproszczenia wyobraźmy więc sobie strumień cząsteczkowy/falowy jako ciało fizyczne, na przykład igłę.Może ona być mikroskopijna i niewidoczna gołym okiem (UV) lub wielka i rozgrzana do białości (laser). Igła taka posiada pewną długość i dodatkową energię, więc może wniknąć w skórę jedynie na określoną głębokość. Tam z kolei naruszać w określony sposób strukturę komórki. Promieniowanie może więc jedynie zainicjować delikatne przemiany w organizmie (jak np. wytwarzanie wit. D3 pod wpływem promieniowania UVB), jak i kompletnie spalić tysiące komórek w jednej chwili (lasery o dużej mocy). Jeszcze prostszym przykładem na działanie promieniowania jest przypiekanie czegokolwiek przy ogniu. Słońce to przecież nic innego, jak ogromna płonąca kula gazów emitująca gorąco (ciepło to też promieniowanie), w zależności od dawki potrafiące ogrzać, bądź spalić na popiół.

Niemal każdy rodzaj promieniowania ma znaczący wpływ na organizmy. Wpływ promieniowania jądrowego na człowieka po katastrofach elektrowni jądrowych znamy chyba wszyscy. Oznaką promieniowania mikrofalowego jest oczywiście podgrzewanie i gotowanie potraw, promieniowania słonecznego - znana wszystkim opalenizna, która jest niczym innym, jak reakcją obronną skóry przed poparzeniem (o mechaniźmie powstawania opalenizny opowiem nieco później). A także poparzenia słoneczne, zmiany barwnikowe, wysychanie, wiotczenie i starzenie się skóry, w końcu zmiany nowotworowe, jak czerniak. Promieniowanie słoneczne nie jest tu niczym wyjątkowym na tle promieniowania laserowego, jądrowego, mikrofalowego czy też rentgenowskiego. Każde z nich w zbyt dużej dawce jest szkodliwe, różnica zależy jedynie od dawki.


Więc ile jest tego promieniowania?

Światło słoneczne docierające do Ziemi składa się w ok. 46 % z promieniowania podczerwonego, w 45% z promieniowania widzialnego i zaledwie w ok. 8% z promieniowania ultrafioletowego. Pozostały 1% to promieniowanie bez widocznego zbadanego wpływu na organizmy*.


Jak zapewne wszyscy pamiętają ;-) z lekcji fizyki, podział ten wynika z długości fali dla poszczególnych rodzajów promieniowania (czyli długości naszych "igieł"):
(źródło grafiki: http://www.fazele.pl/uslugi-elektryczne/Natezenia_oswietlenia/Oswietlenie_Informacje_podstawowe.php)
Mówiąc prosto: krótką falę nazywamy ultrafioletem (UV), dłuższą światłem widzialnym (VIS) (bo promieniowanie o takiej długości fali potrafimy zobaczyć - na takie fale reaguje siatkówka naszego oka), a jeszcze dłuższą - podczerwienią (IR). A dlaczego ultrafioletem i podczerwienią? Ponieważ kiedy rozszczepimy światło, np. za pomocą pryzmatu, najdłuższe fale jakie dostrzegamy dają barwę czerwoną, a najkrótsze - fioletową. Powyżej barwy czerwonej (jeszcze dłuższe niż "czerwona" fale) jest podczerwień, a poniżej fioletowej (krótsze niż "fioletowa" fale) - nadfiolet. Nasze oko już tych barw nie dostrzega. Nadfiolet nie jest fioletowy, a podczerwień  - czerwona, to odrębne barwy w spektrum - których niestety nie potrafimy zobaczyć. Ciekawostka: Niektóre zwierzęta, np. pszczoły, widzą nadfiolet - i jak się domyślacie, chodzi o to, że tą właśnie długość fali potrafią rejestrować ich oczy)


Wszyscy załapali? Więc jedźmy dalej :-)

W dalszej części ograniczymy się do promieniowania, które wchodzi w skład naszego światła słonecznego, a w szczególności skupimy się na promieniowaniu UV.

Pamiętajmy, nasze promieniowanie to mikroskopijne igły o określonej długości i energii.
Jak dokładniej się dzieli?

Rodzaj promieniowaniaOznaczeniePrzedział długości fal
Promieniowanie nadfioletowe
UV-C
UV-B
UV-A
100 nm - 280 nm
280 nm - 315 nm
315 nm - 400 nm
Promieniowanie widzialne (światło)
VIS
380 nm - 780 nm
Promieniowanie podczerwone
IR-A
IR-B
IR-C
780 nm - 1400 nm
1400 nm - 3 µm
3 µm - 1 mm

(źródło grafiki: http://archiwum.ciop.pl/1373.html)


W tym momencie zróbmy sobie przerwę od promieniowania i zajmijmy się na chwilę naszą skórą.


(źródło grafiki: http://www.floslek.pl/52,budowa-i-znaczenie-skory.html)

Skóra składa się z 3 warstw: naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej. Grubość skóry nie jest jednakowa, waha się od 0,5 do 4mm, przy czym najbardziej zmienia się grubość naskórka, który jest najgrubszy na stopach i dłoniach (do 80µm), a najcieńszy na brzuchu ( 6-36µm).*** Jak możemy się domyślać, grubość skóry będzie miała wpływ na to, jak wytrzymała i odporna na uszkodzenia mechaniczne jest skóra w danym miejscu, natomiast grubość naskórka - jak wrażliwa jest m.in. na czynniki chemiczne i promieniowanie. Ponieważ naskórek pełni rolę naturalnej bariery dla promieni UV, im jest cieńszy, tym łatwiej o poparzenia. Tak, jak im cieńszy naskórek, tym łatwiej igłom się przez niego przebić (kto używał dermarollera, ten widział to na własnej, nomen omen, skórze ;-) )

Do tematu skóry i szczegółowych funkcji naskórka jeszcze wrócimy przy okazji wpisu o opaleniźnie, tymczasem zapamiętajmy, że długość fali poszczególnych promieni UV wpływa na to jak głęboko w skórę dany promień jest w stanie wniknąć. Grubość naskórka wskazuje, jak długo skóra jest w stanie bronić się przed promieniowaniem.


Uff, przebrnęliśmy. W kolejnym wpisie szczegółowo o rodzajach UV. Do zobaczenia!


http://www.pfm.pl/baza_chorob/dermatologia-praktyczna/ryzyko-poparzen-slonecznych/57
**http://www.dermatozy.pl/leksderm/0009foto.html
***https://www.iwostin.pl/budowa-i-funkcje-skory/

Kopiowanie zabronione.

Friday, 11 July 2014

Witajcie!

Cieszę się, że trafiłaś/trafiłeś na mojego bloga. Będę tu pisać o szeroko pojętej ochronie przeciwsłonecznej, skutkach oddziaływania słońca na organizm człowieka, aspektach zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Postaram się przy tym być maksymalnie obiektywną, a przedstawiane informacje potwierdzać liczbami i źródłami. Znajdziecie tu też czasem recenzje produktów, których używałam (przy okazji, blog jest całkowicie wolny od reklam i sponsoringu), oraz ciekawostki związane z tematem.



Nie ukrywam, że interesuje mnie głównie ochrona przeciwstarzeniowa i to na tym głównie się skupię. Jednak moim celem nie jest nakręcanie antysłonecznej paranoi, a jedynie przedstawianie faktów i uświadamianie tych, którzy - jak ja - chcą zagłębić się w temat nieco bardziej i na podstawie zdobytej wiedzy samodzielnie podjąć decyzję o stopniu, w jakim chcą korzystać z dobrodziejstw słońca, a w jakim się przed nim chronić.

Moje zainteresowanie tematem nie wynika z profesji, jedynie z pasji, więc nie biorę odpowiedzialności za przedstawione tu informacje i rady, jednakże sama będę się do nich stosować. Blog ma być ułatwieniem i kompendium dla mnie samej i dla tych z Was, którzy nie mają czasu przedzierać się przez setki artykułów w sieci (bardzo często powielających te same, pobieżne informacje) po to tylko, żeby znaleźć jedną interesującą Was rzecz. Wpisy mogą pojawiać się rzadko, jednak postaram się, żeby zawsze były rzetelne i wnosiły do tematu coś nowego :-)

Jeśli dopiero raczkujesz w temacie promieniowania UV i nie bardzo wiesz, o co właściwie tyle szumu, polecam zapoznać się z informacjami na tych blogach:

http://mademoiselleevebloguje.blogspot.co.uk/2014/05/caa-prawda-o-filtrach-przeciwsonecznych.html
http://mademoiselleevebloguje.blogspot.co.uk/2014/05/caa-prawda-o-filtrach-przeciwsonecznych_11.html
http://mademoiselleevebloguje.blogspot.co.uk/2014/06/jak-uzywac-filtrow-by-byy-skuteczne.html
http://www.italianablog.pl/pielegnacja/filtry/
http://azjatyckicukier.blogspot.co.uk/2012/04/dlaczego-spf-nie-wystarczy-czyli-jak.html

Do zobaczenia wkrótce!